Wyprawa na pogranicze polsko – słowackie byłaby niewiele warta bez odwiedzenia Bardejowa, Kurowa, Plawnicy czy Starej Lubowni. Widok młodych Romów ciągnących wózki wypełnione drewnem, warzywami albo owocami w okolicach Kurowa albo Plawnicy, dymy ognisk snujące się w kotlinie między Tarnowem a Bardejowem, zaparkowane na poboczu osobowe auta i ich właściciele pracujący w polu, roztaczający się… [Czytaj dalej…]
Nigdy nie zapomnę swoich pierwszych wrażeń z Estonii, które zaczęły powstawać tuż po przekroczeniu granicy łotewsko – estońskiej między Ape a Moniste, a pogłębiały się w miarę “wgryzania się” w ten piękny kraj. Te pierwsze wyprawy były jak podróż do dzieciństwa, do świata na pograniczu baśni przeplatającego się z mniej baśniową, ale i tak intrygującą rzeczywsitością. Doskonała harmonia dzikiej, nieokiełznanej… [Czytaj dalej…]
Gorączka przedświątecznych zakupów trwajaca już od co najmniej dwóch tygodni, tłumy ludzi, klaustrofobiczne parkingi zatłoczone do granic możliwości, a nawet ponad ich granice, stanie w korku na podziemnym parkingu to wielce wątpliwa przyjemność, zwłaszcza jeśli się nie ma pod ręką żadnej książki, czasopisma czy gazety. Galerie stały się w B. jedynymi przestrzeniami publicznymi, w których… [Czytaj dalej…]
Cham jest straszny, cham jest zły, ma kły, rogi, ogon, kąsa, gryzie niemiłosiernie, jest natrętny jak mucha i wszechobecny, czai się wszędzie, rozpycha się i jest go coraz więcej. I wcale nie jest tak, że cham boi się sam, on w rzeczywistości nie boi się niczego, i czasem można pomylić to z odwagą, a w… [Czytaj dalej…]
Ile tragedii jest w stanie znieść naród? Czasem zastanawiamy się nad tym, co nas łączy poza językiem, ale i to przecież takie oczywiste nie jest. I znowu po 5 latach wracamy do debat o tym, jak wspaniale potrafimy się jednoczyć w obliczu wielkich tragedii. Pod Kancelarią Prezydenta RP spontanicznie gromadzą się tłumy. Wschód jak zwykle… [Czytaj dalej…]
Wreszcie – po dwóch latach nieobecności – udało mi się wrócić do ukochanej Słowacji. Wschodnia Słowacja, Bardejów, Stara Lubovnia, Sabinow, Preszów. Pogranicze wyśmienite, jeszcze bardziej niż Podlasze, tak, tak Podlasze, kraina pod Lachami, a nie jakaś ziemia pod lasami, bo to przecież byłaby brednia, rejon porośnięty prastarymi puszczami miałby być krainą położoną gdzieś pod lasami?… [Czytaj dalej…]
Czym są quady w lesie, a dokładnie w puszczy, miałem okazję przekonać się po raz pierwszy dokładnie rok temu podczas pierwszej wiosennej wyprawy do Rezerwatu Budzisk w Puszczy Knyszyńskiej. To właśnie wtedy cały mój zachwyt nad budzącą się do życia po długotrwałej zimie puszczą zburzył wygolony osiłek jadący quadem z największą jaką tylko można było… [Czytaj dalej…]
Postanowiłem jeszcze raz obejrzeć film Ewy Stankiewicz “Trzech kumpli”. Nie dlatego, żeby oglądanie go sprawiało mi jakąś przyjemność, ale po to, by dostrzec w nim to, co być może umknęło mojej uwadze przy pierwszej jego emisji. Jest to bez wątpienia film, który sprzyja głębszej refleksji nad nieodległą historią, ale też i czasami nam współczesnymi, nad… [Czytaj dalej…]
Listopad 7, 2011
2