Kilkudniowa wyprawa do Wilna po ostatnich traumatycznych wydarzeniach w Polsce i na Litwie, wydawała mi się początkowo być powrotem do zupełnie odmienionej Litwy. Wiadomości o zniszczeniu dwujęzycznych tablic w gminie Puńsk miały być newsem dnia w większości litewskich mediów i podobno powtarzano je w nich aż do znudzenia. W Polsce z kolei na news dnia przez dłuższy… [Czytaj dalej…]
Krynica Zdrój w sezonie jest jak Polska w pigułce. Zjeżdżają tu kuracjusze i turyści z całej Polski, z Pomorza, północnego Mazowsza, Podlasia, śląska, Lubelszczyzny. Deptak, ulice rozbrzmiewają wszelkimi możliwymi akcentami, które nietrudno od siebie odróżnić. Udało mi się już romzawiać z przybyszami chyba z wszystkich regionów kraju. Ławka na deptaku, w parku, łąka na Górze… [Czytaj dalej…]
O “krajowcach” swego czasu z wielką sympatią pisał Czesław Miłosz, później z nie mniejszym uczuciem wspominał o nich rozmiłowany w polskiej kulturze litewski poeta Tomasz Venclova. “Krajowców” zawsze wyobrażałem sobie trochę jako marzycieli, Bożych szaleńców, którzy w swej działalności odwoływali się do kulturowego dziedzictwa Wielkiego Księstwa Litewskiego, wbrew realiom swoich czasów wierzyli w możliwość zaistnienia federacji Polski, Białorusi i… [Czytaj dalej…]
Dzisiejsze białoruskie “Wiestki” publikują artykuł pod tytułem “Białoruska Joanna d’Arc (1806 – 1831)”, o Emilii Plater. Tymczasem, w rzeczywistości nie jest to białoruska Joanna Dark, ale litewska, w dawnym rozumieniu tego słowa. Zresztą, żeby się nie czepiać, to gdzieś dalej w tekście pojawia się informacja, że Emilia Plater była Litwinką. Nie wiem jedynie do końca… [Czytaj dalej…]
Pilies gatve – ulica Zamkowa, jedna z najbardziej reprezentacyjnych uliczek na wileńskiej Starówce, prowadząca od Placu Katedralnego, od Wzgórza Giedymina do Placu Ratuszowego, zabudowana klasycystycznymi kamieniczkami, oraz jedną znakomicie zachowaną dwukondygnacyjną gotycką perełką, przy niej ulokował się strzelisty kościół uniwersytecki św. Jana. Klimatyczna knajpka “Dvaras” serwująca tradycyjne potrawy kuchni litewskiej w przystępnych cenach – przyzwoity… [Czytaj dalej…]
Słoneczna, upalna niedziela, od samego rana nic się nie układa, pomyliłem klucze do garażu z kluczami do mieszkania i spóźniliśmy się na miejsce spotkania przy stacji benzynowej u wylotu z Białegostoku w stronę Grodna. 10 minut spóźnienia, to da się jeszcze znieść. Godzina 7.40, Waslików jest jeszcze senny, niemrawy ruch na ulicach, mijamy tylko samochody… [Czytaj dalej…]
Wiedza przeciętnego Polaka na temat Białorusi jest mniej więcej taka, jak na temat Burkina Faso. Każdy coś tam słyszał o Łukaszence, o prześladowaniu Polaków, i na tym ta wiedza się kończy. Chętnie wszystkich katolików utożsamiamy z Polakami. A w ekstremalnych przypadkach – jak to się zdarzyło pewnemu memu znajomemu – pytamy np. o to czy… [Czytaj dalej…]
“Gość Niedzielny”, którego odkryłem około roku temu wydaje się być jednym z naibardziej interesujących tygodników katolickich w Polsce; otwartym, ciekawym i niebojącym się świata, problemów społecznych z jakimi boryka się współczesny świat, słowem czasopismem, które nie lęka się dialogu z postmodernistycznym światem, nie demonizuje i nie egzorcyzmuje go. I w zasadzie moja opinia nie zmieniła… [Czytaj dalej…]
Wreszcie – po dwóch latach nieobecności – udało mi się wrócić do ukochanej Słowacji. Wschodnia Słowacja, Bardejów, Stara Lubovnia, Sabinow, Preszów. Pogranicze wyśmienite, jeszcze bardziej niż Podlasze, tak, tak Podlasze, kraina pod Lachami, a nie jakaś ziemia pod lasami, bo to przecież byłaby brednia, rejon porośnięty prastarymi puszczami miałby być krainą położoną gdzieś pod lasami?… [Czytaj dalej…]
Szosa Wilno – Miedniki Królewskie, Vilnius – Medininkai, do przejścia granicznego z Białorusią, a dalej Medininkai – Mińsk. Gdzieś w połowie drogi skręcamy w lewo, żwirówką, na której wzbijamy duszące tumany kurzu, odbijamy w stronę sosnowego lasku, kilkadziesiąt metrów od asfaltówki. W czasie krótkiego postoju w lusterku dostrzegam babuleńkę wysiadającą z samochodu, który przystanął na… [Czytaj dalej…]
Wrzesień 22, 2011
0