Pierwsze rekolekcje po niemal kilkunastoletniej przerwie i od razu niemałe rozczarowanie. Nie chcę przez to powiedzieć, że moja wiara osłabła, że znowu postanowiłem obrazić się na Kościół cały, że uszła ze mnie energia, ale chyba coraz lepiej zaczynam rozumieć fenomen polskiego, przaśnego antyklerykalizmu, a tym samym też polityków pokroju Janusza Palikota, którzy unoszą się na… [Czytaj dalej…]
Klimat miasta, niezależnie od jego wielkości, historii, jaką może się poszczycić, czy tradycji, tworzą też między innymi ludzie czytający książki w miejscach publicznych, w metrze, na trawnikach w parku, na ławkach, w skwerach, autobusach, tramwajach, trolejbusach, kafejkach, ogródkach, na murkach, na schodach; czytelnicy reprezentujący różne grupy wiekowe i społeczne, studenci, licealiści, staruszkowie, urzędnicy, menedżerowie, panie… [Czytaj dalej…]
Krynica Zdrój w sezonie jest jak Polska w pigułce. Zjeżdżają tu kuracjusze i turyści z całej Polski, z Pomorza, północnego Mazowsza, Podlasia, śląska, Lubelszczyzny. Deptak, ulice rozbrzmiewają wszelkimi możliwymi akcentami, które nietrudno od siebie odróżnić. Udało mi się już romzawiać z przybyszami chyba z wszystkich regionów kraju. Ławka na deptaku, w parku, łąka na Górze… [Czytaj dalej…]
Nie będąc rodowitym białostocczaninem, choć mieszkajacym w Białymstoku od urodzenia, nigdy nie byłem w stanie pojąć istoty – konflikt to chyba jednak za mocne słowo - wzajemnej niechęci między Łomżą a Białymstokiem. Zetknałem się z nią po raz pierwszy w czasie studiów, gdy jeden z bliskich kolegów (białostocczanin) spotykał się z pewną uroczą, miłą i mądrą… [Czytaj dalej…]
Około 700 km na północny wschód od Puszczy Knyszyńskiej, poprzez wzgórza Wysoczyzny Białostockiej, dolinę Biebrzy, sosnową Puszczę Augustowską z urokliwymi jeziorami, pagórki ciągnące się od Gib, przez okolice Sejn, niemal do samego Kowna, nizinne okolice Poniewieża, obwodnicę widocznej z okien Rygi ze strzelistymi wieżami kościołów, wzdłuż Zatoki Ryskiej, z krótkim postojem przy jednej z licznych,… [Czytaj dalej…]
Korycin jest urokliwym miasteczkiem, położonym na północ od Białegostoku, w odległości niecałych 40 km. Najpierw czeka nas podróż przez piękną o każdej porze roku i niestety rozjeżdżaną każdego dnia przez tysiące TIRów Puszczę Knyszyńską, jedyny bodaj w Polsce las o tak wybitnie borealnym charakterze. Krajobrazy otwierające się tuż za północnymi rogatkami Białegostoku, których granicę wyznaczyłbym… [Czytaj dalej…]
Gorączka przedświątecznych zakupów trwajaca już od co najmniej dwóch tygodni, tłumy ludzi, klaustrofobiczne parkingi zatłoczone do granic możliwości, a nawet ponad ich granice, stanie w korku na podziemnym parkingu to wielce wątpliwa przyjemność, zwłaszcza jeśli się nie ma pod ręką żadnej książki, czasopisma czy gazety. Galerie stały się w B. jedynymi przestrzeniami publicznymi, w których… [Czytaj dalej…]
Wydaje się, że są miejsca, w których zawsze powinno być szaro, ponuro, w których stale powinien padać deszcz, które zasługują wyłącznie na pełnienie roli cmentarzyska. Tak zawsze postrzegałem warszawską Wolę, byłem pewien, że nie może tam świecić słońce, nie mogą śpiewać ptaki, nie może być tam placów zabaw, na których radośnie bawią się dzieci, a… [Czytaj dalej…]
Osoby decyzyjne i ważne, rzec by można ojcowie miasta, postanowili, że będziemy modernizować i promować miasto w sposób nowoczesny. I jak nowoczesny, to nowoczesny! Z początku grube pieniądze powędrowały do agnecji reklamowej, która wymyśliła hasło rzucajace na kolana i logo, które komuś skojarzyło się z logiem organizacji gejowskiej aż w samym Nowym Jorku! “Wschodzący Białystok” miał się prezentować,… [Czytaj dalej…]
Lubię jesienny Białystok, bo ma wówczas w sobie coś z nastroju z Drohobycza Schulza, coś z poezji Tuwima i "Ulicy Towarowej" Gałczyńskiego. Ten nastrój wyczuwa się o każdej porze roku, ale jesienią jednak najintensywniej. Szkoda, że z każdym rokiem, z każdym miesiącem ubywa ogrodów, ubywa drewnianych domków z dwuspadowymi dachami, domków z cegły z takimiż dachami, a… [Czytaj dalej…]
Kwiecień 2, 2012
0