Wszystko wskazuje na to, że Polska zalicza się w ostatnich latach do jednego z najwierniejszych sojuszników Izraela, obok Stanów Zjednoczonych i Niemiec. I to może tylko cieszyć. Najwyższy czas byśmy mieli dobre relacje z narodem, który powinien – ze względu na historię, ale też względy natury kulturowej – być jednym z najbliższych nam narodów.
Świetnego wywiadu na temat relacji polsko – izraelskich udzielił dla sobotnio – niedzielnej a “Rzeczpospolitej” prezydent RP – Lech Kaczyński. Pomimo tego całego wykształciuchowskiego jazgotu (tak, wierzę w to, że gatunek ludzki o nazwie wykształciuch istnieje, i nie ma on nic wspólnego z inteligencją), nagonek na prezydenta, trzeba przyznać, że politykę zagraniczną, zwłaszcza w odniesieniu do Izraela czy w kierunku wschodnim, prowadzi wyśmienitą. Lech Kaczyński na pytanie Piotra Zychowicza:
“W jednym z wywiadów udzielonych niegdyś izraelskiej prasie powiedział pan prezydent, że Polacy i Izraelczycy są jak bliscy krewni.”
odpowiedział w następujący sposób:
“Bo tak w istocie jest. Przez osiemset lat duża część narodu żydowskiego żyła w ówczesnej Polsce. (…) W ciągu tych ośmiu wieków Żydzi budowali tu swoją tożsamość i rozwijali swoją kulturę. Żydowskie oświecenie, żydowskie ruchy polityczne m.in. syjonizm – oraz religijne, jak chasydyzm, rodziły się właśnie w Polsce. To tutaj mieszkali najwięksi żydowscy rabini i najbardziej znani cadykowie. Żydzi zajmujący się uprawą roli, a także tacy, którzy przeszli do stanu szlacheckiego.”
Dalej prezydent mówił:
“Od XIX wieku na większą skalę rozpoczął się proces asymilacji Żydów i zwiększanie ich udziału w życiu społecznym, w tym w rodzącym się ruchu narodowo-patriotycznym.
Warto przy okazji wspomnieć o ich udziale w polskich zrywach narodowych, na przykład o słynnym Berku Joselewiczu, pułkowniku wojska polskiego, uczestniku powstania kościuszkowskiego, a następnie armii Księstwa Warszawskiego (poległ w wojnie z Austrią 1809 roku), czy o żydowskich członkach Gwardii Narodowej podczas powstania listopadowego oraz o istotnym udziale Żydów w powstaniu styczniowym. Leopold Kronenberg, przywódca stronnictwa Białych przed powstaniem 1863 r., był przecież pochodzenia żydowskiego. Ktoś mógłby powiedzieć, że tak było i w innych narodach. Zgoda. Ale nigdzie nie odbywało się to na tak dużą skalę.”
Cały wywiad opublikowany pod znamiennym tytułem “W Izraelu czuję się jak w domu” powinien być dostępny na tej oto stronie:
http://www.rp.pl/artykul/135271.html
Wydaje się, że stopniowo relacje polsko – żydowskie, w wielu wymiarach wciąż jeszcze skażone licznymi negatywnymi stereotypami, ulegają znaczącej poprawie, na szczeblu władz najwyższych już są bardzo dobre, teraz pozostaje pole dla działań obywatelskich.
Sam razem z kolegami wpadłem na pomysł, by utrwalać ślady obecności Żydów w historii Białegostoku za pomocą aparatu fotograficznego i słowa. Owoce naszej pracy opatrzone komentarzem w języku angielskim publikuję na anglojęzycznym blogu.
Żydów podobnie zresztą jak i mieszkających tu Białorusinów, Rosjan, Tatarów, potomków Niemców postrzegam może nieco naiwnie, sentymentalnie i w sposób egzaltowany, jako moich braci. Idea braterstwa narodów, choć nieco zdewaluowana przez werbalne jej nadużywanie, jest mi szalenie bliska, dlatego też mądre i ciepłe słowa wypowiedziane przez mojego prezydenta, wnoszące zupełnie nową jakość do relacji polsko – żydowskich uważam za niezwykle ważne. Najwyższa pora, by doprowadzić do prawdziwego, szczerego, uwarunkowanego względami historycznymi i kulturowymi, pojednania między tymi dwoma narodami.
Inwestycje » Blog Archive » Polska wiernym sojusznikiem Izraela powiedział
marzec 30, 2009 @ 8:20 am
[...] Original post by opiekun ogrodów [...]